sie 14, 2025

WROTYCZ – roślina o wielkiej mocy!

Idąc latem przy torach kolejowych, na skarpach lub nieużytkach, łatwo dostrzec gęste kępy wysokich roślin o żółtych „guziczkach” w baldachach. To wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) – roślina, która ma w sobie zarówno urok dawnej magii, jak i sporo praktycznych zastosowań.
Kiedy rozetrzesz w palcach liść, poczujesz intensywny, lekko gorzki zapach.

Niestety, w Polsce wrotycz jest coraz częściej wypierany przez nawłoć kanadyjską — gatunek zawleczony z Ameryki. Co ciekawe, w samej Ameryce to właśnie wrotycz uznawany jest za roślinę inwazyjną.

Mity, dawne wierzenia i zastosowanie

Łacińska nazwa Tanacetum pochodzi od Tanatosa – greckiego boga śmierci. Dawniej wrotycz używano do balsamowania ciał – wierząc, że roślina przynosi „nieśmiertelność”, co miało znaczenie zarówno praktyczne, jak i symboliczne. Na wsiach przypisywano mu moc ochronną, w tym również przed czarami i złymi mocami, dlatego np. wkładano pod poduszkę, by odgonić koszmary.

W oborach umieszczano gałązki wrotyczu, by odpędzać muchy a skórę nacierano, by chronić się przed wszami czy pchłami. W medycynie ludowej – stosowano go doustnie w walce z pasożytami zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Używany był też jako środek poronny. Ciekawym wykorzystaniem wrotyczu było zawijanie liści wokół mięsa, serów i innych produktów, by chronić je przed zepsuciem.

Dzisiejsze zastosowanie wrotyczu

Ze względu na wysoką zawartość tujonu obecnie nie zaleca się spożywania wrotyczu. Bezpieczniej stosować go zewnętrznie.
Odwar z kwiatów pomaga w walce z pasożytami skóry (wszy, nużeńce) oraz przy trądziku, wypryskach czy liszajach.
Tonik z wrotyczu poprawia kondycję skóry głowy – zmniejsza przetłuszczanie i dodaje włosom blasku. Olej wrotyczowy można stosować zamiast balsamu, np. przy łuszczycy.
Ja szczególnie lubię maść wrotyczową na wosku pszczelim – pachnie cudownie, koi suchą, pękającą skórę dłoni, a stopy stają się po niej gładkie.

Przepisy na tonik, olej i maść znajdziesz w moim sierpniowym newsletterze.

Naturalny preparat ochronny prosto z łąki

Latem, kiedy słońce zachęca do spacerów po lesie czy łąkach, owady potrafią skutecznie popsuć przyjemność. W takich chwilach odwar z wrotyczu może być naturalnym repelentem przeciwko komarom, meszkom czy kleszczom. I co najważniejsze – możesz go przygotować samodzielnie w domu!

Przepis na środek przeciwko kleszczom i komarom

3 łyżki świeżego lub suszonego ziela/kwiatów zalej około 500 ml wody (może być wrząca). Gotuj przez 5 minut, następnie odstaw na 30 minut pod przykryciem. Przecedź i przelej do butelki i spryskaj skórę oraz ubranie przed wyjściem. Weź ze sobą buteleczkę i używaj również podczas spaceru.

Inne domowe sposoby

Warto przynieść do domu świeży bukiet i ustawić go w wazonie – nie tylko ożywi wnętrze, ale też pomoże odstraszyć muchy czy komary. Można także zawinąć suszone kwiaty w gazę i umieścić w szafkach, aby chronić ubrania przed molami.
Próbowałam stosować tę metodę również w kuchni, w walce z molami spożywczymi – niestety, u mnie nie przyniosła efektu. Mimo to warto dać szansę naturalnym sposobom, zanim sięgniemy po środki chemiczne.

Na koniec warto wspomnieć o prostym i ekologicznym sposobie na ochronę roślin – gnojówce z wrotyczu. To naturalny preparat, który po rozcieńczeniu można stosować zarówno jako oprysk przeciw szkodnikom, jak i nawóz wzmacniający. Pomaga zwalczać najczęstsze choroby grzybowe i najczęstsze szkodniki w ogrodzie, a przy tym jest bezpieczny dla środowiska.

Przepis na gnojówkę wrotyczową

Rozdrobnione kwiaty i liście zalej wodą, odstaw na 2–3 tygodnie do fermentacji. Następnie użyj do podlewania lub rozcieńcz do spryskiwania roślin. Taki preparat nie tylko odstraszy szkodniki, ale też odżywi i wzmocni Twoje uprawy.

Wrotycz to roślina o niezwykłych właściwościach! Zamiast sięgać po chemiczne preparaty, możemy zaufać temu, co od wieków daje nam natura. Zachęcam, wybierz się na łąkę!